Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział VI

A ja będe jego ofiarą

:: ::

Rozdział VI

Cedrik nie wydusił ani słowa... a ja już sączyłam rozkosznie krew z jego szyi. Wiem, że zadałam mu tym potworny ból... ale musiał wytrzymać. Musiałam wypić wszystko do ostatniej kropli, inaczej by nie wyszło. Gdy w jego żyłach była już pustka, Virio zaniósł go do sypialni... w oczach miałam łzy.
Cedrik obudził się koło południa następnego dnia.
- Mamo...
- Tak kochanie?
- Miałem potworny sen... śniło mi się, że Ty i tato jesteście wamirami.
Patrzyłam na niego... nie mogłam wykrztusić z siebie ani słowa. Patrzyłam w jego piękne oczy... serce ściskał ból.
- To nie był sen... jesteśmy wampirami... i Ty też jesteś...
- Co? Nie... no weź nie rób jaj... wampiry nie istnieją...
Nic nie powiedziałam, sam się przekona wieczorem... gdy dosięgnie go głód.

Jak co wieczór wyszłam z Virio... nie przeszliśmy jeszcze na drógą strone jezdni a za nami wybiegł nasz syn.
- Czekajcie na mnie!
Staliśmy uśmiechając się do niego. Cedrik zakładając swój czarny płaszcz, szedł w naszą strone.
- Idę z wami. Musicie mnie wszystkiego nauczyć.
- Jak to? mówiłeś, że wampiry nie istnieją!
- Myliłem się... przyznaje to... ale dobra chodźcie głodny jestem.
Ruszyliśmy we trójkę w strone centrum. Odrazu dostrzegliśmy dwie kobiety i jednego męszczyznę. Kłucili się. Virio z Cedrikiem podeszli do kobiet... i wymierzyli im mocne ciosy w brzuch. Obie padły na ziemię... ich znajomy zaczął uciekać. Więc szybko zaczęłam biec za nim... po czym odrazu na niego skoczyłam i wbiłam się w jego szyję... padł... Zaciągneliśmy ich w ciemny zaułek.
- Patrz synku... Najpierw wbijasz tylko kły...o tak...
Dokłądnie wszystko tłumaczyłam Cedrikowi. Patrzył jak zahipnotyzowany.
- ... później lekko je wyciągasz... i zaczynasz ssać..  no ... teraz Ty...
Spodobał mi się widok... jak mój jedyny syn wysysa krew z młodej kobiety...


Głosuj (0)
Traina 13/53/15 [1-09-2007] [Powrót] Komentuj

|| amelie ||
cuuuuuuudna notka ;D u mnbie po długiej nie obecności kolejna juz 10 część opowiadania ;D zapraszam i liczę na szczerą opinię ;D
|| brak www || data: 10/43/04 [22-09-2007]
nat-245-173.man.bydgoszcz.pl || IP: 82.146.245.173

|| amy ||
fajne opowiadanie i fajny blog looknij na mojego bloga www.storyus5.blog.onet.pl błagam i z góry thanks:):):)Pozdro for all
|| brak www || data: 20/10/05 [16-09-2007]
brak hosta || IP: 212.244.19.19

|| ...Martyna... ||
:)
No.. rozdział jak zwykle fajny :)
Tylko szkoda że..
taki krótki ;P

No nic, czekam na kolejny
i zapraszam na www.droga-do-szczescia.blogasek.pl
:)

Pozdr.!
|| brak www || data: 17/50/56 [3-09-2007]
bzz139.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.30.71.139

|| jula ||
hejka
masz zjefajny blog wszystko mi się ty podoba masz ogromną wyobrażnie i czekan na
następny rozdział wpadnioj na mojego bloga i skomentuj plissss www.storyus5.blog.onet.pl
|| brak www || data: 10/55/13 [2-09-2007]
k19.koniczynka.opusnet.pl || IP: 212.244.19.19