Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział III

A ja będe jego ofiarą

:: ::

Rozdział III

Rokoszowałam się smakiem krwi dość młodego policjanta. Była tak słodka. Na początku chciałam go oszczędzić... i później tylko wyczyścić pamięć... ale głód zrobił swoje. Wypiłam z niego wszystko do ostatniech kropli. Biedaczek nie miał szansy na przeżycie. Ocierając usta z krwi przypomniałam sobie o drógim. Bałam się, że uciekł. Ale na szczęście Virio zaciągną go do pokoju i się nim zajął.
- Kurwa... tera mamy dwa trupy! Jak my się ich pozbędziemy?
- Do lasu, kochanie, do lasu z nimi. Ale dopiero po zmroku. A w czasie powrotu... znajdziemy sobie jeszcze jedną ofiare.
Do zmroku ciała leżały spokojnie w szafie. Virio powiedział że będzie trzeba je poćwiartować i wsadzić do reklamówki na śmieci.. żeby jakiś idiota nas czasami nie zobaczył.
Aż do wieczora siedzieliśmy znudzeni przed telewizorem. Jeszcze musiałam kłucić się o pilota bo Virio upierał się że chce oglądać "Pierwszą miłość". Ale jakoś udało mi sie wygrać tą "walke o ogień". Zjedliśmy jakieś tam kanapki... i wyciągnelismy ciała z szafy. Mogliśmy je bez problemu ćwiartować gdyż nie zostanie ani jeden ślat krwi... przecież wypiliśmy wszystko. Wzięłam nawjększy nóż jaki miałam... i powoli zaczelam "kroić" ciałka. A Virio pakował je do worków na śmieci.
Koło 23 wyszliśmy ze "śmieciami". Szybko szliśmy do lasu który był jakieś 3 kilometry od naszego domu. Było tak ciemno... tak przyjemnie... chłodno.  Ciała zostawiliśmy koło starego dębu... uważanego za nawiedzonego. I ludzie mieli rację... to dżewo pochłaniało ciała które zostawialiśmy. W drodze powrotnej złapaliśmy jakąś młodą dziewczyne. Ale nie wypiliśmy z niej wszystkiego... bo byliśmy nasyceni po twych dwóch. Wyczyściliśmy jej pamięć i poszliśmy do domu.
Nie mogłam zasnąć... dręczyła mnie myśl o tych policjantach... zapomnieliśmy o ciałach tamtej trójki. Nie wypiliśmy z nich wszystkiego... więc mogli przeżyć... i powiedzieć co się stało.
- Kochanie... kochanie śpisz? - delikatnie szturchnęłam ukochnego.
- Co jest?
- Nie mogę zasnąć... boję się... że tamta trójka wyda kim jesteśmy.
- Nie martw się kochanie... będzie dobrze... śpij... - Mocno mnie przytulił i zaczął głaskać... i całować w czoło. W jego ramionach czułam się bezpieczna...


Głosuj (0)
Traina 11/58/32 [27-07-2007] [Powrót] Komentuj

|| amelia ||
genialne to twoje opowiadanie !!! starsznie mi się podoba ! i oryginalne ! dodaje cie do ulubionych i do linek:D zapraszam do siebie - ja tez pisze opowiadanie ! zaprtaszam przeczytaj i napisz co myszlisz :D:D:D
|| brak www || data: 12/57/24 [28-07-2007]
nat-245-173.man.bydgoszcz.pl || IP: 82.146.245.173

|| zeehetka ||
mrocznie... ale zapowiada sie ciekawie ;] to oczywiste ze dodaje do ulubionych - jakbys jeszcze mogla mnie informowac o kazdej nowej notce bylabym wdzieczna ;] ja sama dopiero zaczynam prowadzic bloga z opowiadaniem i szukam stalych "czytaczy" - co ty na to? z gory dzieki ;]
|| brak www || data: 12/54/04 [28-07-2007]
host-89-229-15-112.torun.mm.pl || IP: 89.229.15.112

|| gogo-gosia ||
No nieżle ale ja lubie twoje notki czytać to nara ale zawsze mów mi o swoich new. notkach to ja zawsze będe ci je komentowała pozdro
|| brak www || data: 16/30/31 [27-07-2007]
ejz10.neoplus.adsl.tpnet.pl || IP: 83.21.167.10

|| Amelya ||
ciekawe czy jej obawy sie sprawdza..
|| brak www || data: 15/18/47 [27-07-2007]
chello087207167150.chello.pl || IP: 87.207.167.150